POŻEGNANIA NADSZEDŁ CZAS…

Z uśmiechem na twarzy, łzami szczęścia i odrobiną zadumy tegoroczni absolwenci Technikum Ogrodniczego spędzili ostatni dzień w murach swojej Alma Mater. „Cztery lata, czyli 40 miesięcy, a właściwie 1200 dni – tyle chwil poświęciliście na zdobycie tajników wiedzy ogrodniczej” – tymi słowami rozpoczęła pożegnanie Lila Pławińska, dyrektor szkoły. Wspomniała dzień, w którym tegoroczni maturzyści rozpoczynali swoją edukację w naszej szkole, zabawne zdarzenia z życia klasy, a także gratulowała sukcesów. „Mam nadzieję, że zdobyte umiejętności pomogą Wam rozwijać swoje pasje zawodowe, a w chwilach zwątpienia niech rozwiązaniem będzie motto dzisiejszej uroczystości, bo jak powiedział Francis Bacon – PRAWDZIWA WIEDZA, TO ZNAJOMOŚĆ PRZYCZYN”.

Potem były życzenia od wychowawcy klasy, Pana Tadeusza Ledwonia, któremu głos drżał, a wzruszenie zapierało dech w piersiach. Do słów pożegnania dołączyła Pani Joanna Woźniak, rozpoczynająca cztery lata temu prowadzenie tego oddziału. Po złożeniu ślubowania przez absolwentów, młodsi koledzy w humorystyczny sposób „docenili” osiągnięcia naszych techników ogrodników i techników architektury. Każdemu z nich bowiem zadedykowali autorskie piosenki, w których podkreślali ich cechy charakterystyczne i zdolności. Śmiechu było co niemiara! Trzecioklasiści natomiast wręczyli każdemu czarny długopis i czterolistną koniczynkę – NA SZCZĘŚCIE J

P.S. Drodzy Absolwenci – pamiętajcie – Wasza Szkoła stoi zawsze dla Was otworem…