„CHŁOPAK TEŻ STWORZENIE BOŻE …”

Pod tym hasłem dziewczyny zorganizowały szkolne obchody Dnia Chłopaka. W poniedziałek uhonorowały święto swoich kolegów słodkościami, głównie czekoladkami „merci” (francuskie – dziękuję). Za co im dziękowały? Któż to wie? I niech to może pozostanie ich „słodką tajemnicą”. We wtorek pod energicznym dowództwem druhny Laury Początek („już prawie drużynowej”) dały krótki program kabaretowy w którym w końcu zgodziły się z Erykiem reprezentującym mężczyzn in spe, że jednak lepiej w życiu być mężczyzną. Jakich użyły argumentów? Ze względu na „political correct” pominę milczeniem. Była to też okazja do odkrycia talentów literackich, muzycznych i wokalnych. To, że Honorata, Laura i Milena z klasy drugiej TW są utalentowane muzycznie, to już wiedzieliśmy, ale dzielnie dołączyły do nich jeszcze Zuzanna i Justyna. Dobrały sobie do zespołu też młodą akordeonistkę z pierwszej TW – Zuzię. Jeszcze kilka takich występów i również Eryk z tej klasy zostanie „szkolnym Krzysztofem Ibiszem”. Starego belfra cieszy, że młodzież rozwija swoje kompetencje społeczne i kulturalne i ma cichutką nadzieję, że zanim pieczę nad naszą szkołą obejmie Ministerstwo Rolnictwa, powstanie u nas, choćby skromny, zespół pieśni i tańca. A co? „Tulia” też zaczynała w szkole salezjańskiej w Szczecinie.