Konstytucja 3-go Maja

Droga do konstytucji majowej rozpoczęła się już w 1772 roku, wtedy to król i obóz     z nim związany, że współpraca z carycą filozofką do niczego pozytywnego nie doprowadzi. Postanowiono działać i na sejmie rozbiorowym, który akceptował pierwszy rozbiór Rzeczpospolitej, podsunięto posłom ustawy, które miały w przyszłości zapobiec takim zdarzeniom. Reformatorzy wiedzieli, że sparaliżowani strachem posłowie zaakceptują wszystko i w myśl zasady “ takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” powołano do życia Komisję Edukacji Narodowej, która w 1775 roku utworzyła Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych. To wszystko miało na celu wychować patriotyczną młodzież szlachecką, która zrozumie potrzebę reform.

    Reformatorzy pracowali nieprzerwanie i 1788 roku zwołano sejm, który z ich inicjatywy został przekształcony w konfederację, której nie obejmowały ramy czasowe i nie obowiązywało liberum veto. Sejm obradował nieustannie i 3-go maja 1791 roku uchwalił konstytucję.

    Dlaczego zrobiono to właśnie 3-go maja? Data była wybrana nieprzypadkowo. Większość posłów rozjechała się do domów na święta Wielkanocne. Toteż reformatorzy poinformowali swoich zwolenników i pod nieobecność nieprzychylnych posłów obóz patriotyczny uchwalił konstytucję.

    Zmiany miały usprawnić i unowocześnić państwo. Konstytucja wprowadzała dziedziczność tronu, ustawy miały wchodzić w życie większością głosów, znosiła liberum veto, bogate mieszczaństwo zrównywała w prawach ze szlachtą, wprowadzała stałe podatki, stałą armię, władzę wykonawczą miał sprawować król i podlegli mu ministrowie. Był to szereg reform ustrojowych, które mogły sprawić z Rzeczpospolitej sprawne i nowoczesne państwo.

    Niestety konserwatyści zawiązali konfederację, której z pomocą przyszła Rosja a później Prusy, wybuchła krótka wojna w obronie konstytucji i została ona obalona. Trzeba tu wspomnieć o samym królu, który przyłączył się do konfederatów. Był to największy błąd Stanisława Augusta w kontekście historycznym i pamięć po sobie pozostawionej. Gdyby nie ten gest potomni pamiętaliby go jako człowieka dążącego do dobra kraju i naprawy Rzeczypospolitej. Tym czynem dał prawo swoim krytykom do zarzucania mu zdrady sprawy o którą walczył. Ocena króla może być różna i każdy musi się z nią zmierzyć samemu. Trzeba powiedzieć (przytoczyć) utarte już ale prawdziwe hasło, że był to druga na świecie i pierwsza w Europie konstytucja.

 

Maciej Gruszkowski